Maj 22, 2019
RedakcjaRealko Redakcja Realko
Magazyn

3 nieoczywiste fakty o rynku nieruchomości komercyjnych. Poznaj je, nim wynajmiesz.

 

Nieoczywiste-fakty-rynku-nieruchomosci

Rynek nieruchomości komercyjnych jest dość specyficznym segmentem rynku. Jego tajniki zna wąska grupa osób – przeważnie właściciele i leasing managerowie budynków oraz pracownicy biur pośrednictwa. Najemca, który dopiero zdobywa doświadczenie, powinien być świadomy kilku kwestii.

Możesz chodzić na spotkania, które od początku są bez sensu

Wiele osób, które szukają biura, magazynu czy jakiejkolwiek innej powierzchni komercyjnej, ma przekonanie, że dzięki pomocy agencji nieruchomości panują nad czasem. To niestety często błędne przekonanie. W rzeczywistości agent może nie znać lub nie mieć dojścia do budynku, który spełniałby potrzeby najemcy – ale będzie pokazywać mu inne lokale w nadziei, że najemca jednak skusi się na jego ofertę, która mimo iż nie jest najlepsza, to ze względu na różne czynniki podpisze umowę. Często praktyką w tym zawodzie jest oprowadzanie klienta (najemcy) po obiektach, które agent zna, które najłatwiej wynająć i z których prowizja jest największa. Zanim pośrednik pokaże najemcy odpowiedni lokal, może „zakwitować” go w tych, na które agencja ma wyłączność lub w których najbardziej chciałby, aby została podpisana umowa. I kto wie, może się uda? Częściej jednak okazuje się, że najemca chodzi na spotkania, które od początku są bez sensu i marnuje swój cenny czas.

Niższa prowizja może oznaczać niższy czynsz lub kontrybucje finansowe

Na rynku nieruchomości komercyjnych przyjęło się, że najemca nie płaci prowizji dla pośrednika – ta opłata jest po stronie właściciela lokalu. Ale nie znaczy to, że najemca nie powinien dążyć do obniżenia prowizji. Gdyby prowizja była niższa, wynajmujący mógłby obniżyć czynsz lub zaproponować dodatkowy okres bezczynszowy czy inne zachęty na start. Gdy prowizja dla pośrednika słono go kosztuje, zazwyczaj będzie chciał odbić sobie część kosztów w czynszu, a straci na tym najemca, de facto płacąc prowizję pośrednika – tylko wliczoną w czynsz. Wyobraźmy sobie, że koszt prowizji wynosi 1% wartości kontraktu, zamiast standardowych 5 czy 10%. Żaden pośrednik nie pracuje na prowizji 1%, ale jest ona możliwa przy skorzystaniu z nowych technologii dopasowania najemcy i wynajmujacego, jakie przynosi  platforma Realko24. Mówi ona transparentnie o prowizji, która w tym przypadku jest jednakowa dla każdego wynajmującego.  Wtedy wynajmującemu zostaje w kieszeni nawet kilkadziesiąt tysięcy euro i może albo zaoferować niższy czynsz, albo kontrybucje finansowe – czyli np. wyposażyć biuro w lepszy sprzęt, wymienić meble czy zapewnić stały dostęp do świeżych owoców oraz ekspresu do kawy (kapsułki w gratisie).

Transakcje bez pośredników na rynku nieruchomości komercyjnych wciąż są rzadkością

Bezpośredni wynajem mieszkania to normalna i częsta sytuacja. Ale biura? Magazyny? Całego piętra w oszklonym budynku? Przyjęło się, że takich transakcji dokonujemy wyłącznie w asyście pośrednika. Brakuje bezpośrednich spotkań. Pod tym względem rynek nieruchomości komercyjnych jest dość skostniały. Na rynku turystycznym mamy Airbnb i Booking. Na rynku przewozów mamy Ubera. Rynek mieszkań to niezliczone aplikacje do wyszukiwania ofert i umawiania się na spotkania. Rynek nieruchomości komercyjnych musiał długo czekać na podobne rozwiązanie – a jest nim Realko24. Na dzień dzisiejszy normą wciąż są transakcje, w których uczestniczy pośrednik. Warto jednak już teraz zauważyć, że internetowa platforma zapewnia to, czym do tej pory zajmowali się pośrednicy – czyli łączenie ze sobą dopasowanych najemców i wynajmujących – a jednocześnie prowizja od transakcji wynosi tylko 1%. To proste rozwiązanie skrywa w sobie oszczędność czasu i pieniędzy. Wygrywa i najemca, i wynajmujący. Można zaryzykować twierdzenie, że jest tylko kwestią czasu, kiedy transakcje bez pośredników na rynku nieruchomości komercyjnych staną się nową normą.

Źródło: Realko24